poniedziałek, 20 kwietnia 2015
poniedziałek, 13 kwietnia 2015
ZORGANIZUJ PRZESTRZEŃ W LODÓWCE.
Aby dobrze zorganizować przestrzeń w lodówce, należy jedynie pamiętać o kilku podstawowych zasadach. Wszystkie sprowadzają się głównie do tego, że na każdej półce produkty przechowywane są w innej temperaturze, a, jak wiadomo, te, które szybko mogą się popsuć, powinny być trzymane w jak największym chłodzie.
Dobra organizacja przestrzeni w lodówce jest o tyle ważna, że pozwala na takie przechowywanie żywności, które pozwoli jej na jak najdłuższe zachowanie świeżości, tj. ich właściwości zarówno smakowych, jak i tych związanych z ich konsystencją czy zawartością składników odżywczych. Gdy jakieś zaczynają ową świeżość tracić, decydujemy się czasem na umieszczenie ich w zamrażarce. To jednak nie zawsze jest dobrym pomysłem...
Wymienione niżej zalecenia to absolutna podstawa, jeśli chodzi o sprawne zarządzanie nie tylko produktami spożywczymi, ale i przeznaczonym na nie domowym budżetem, bo przecież, wyrzucając te nieświeże czy popsute, tracimy pieniądze...
Co na półkach ?
Na najwyższej półce lodówki, gdzie temperatura jest zwykle najwyższa, powinno się układać:
- mleko
- jogurty, kefiry i maślanki
- przetwory owocowe oraz dania w słoikach
Na środkowej półce (czy środkowych półkach) układamy wszystkie produkty, które mają stosunkowo krótki okres przydatności do spożycia:
- twarogi oraz inne sery
- wędliny i przetwory mięsne oraz rybne
- domowe dania (np. zupę) i wypieki (np. ciasto z kremem)
Mięsa oraz ryby można również przechowywać, w zależności od konkretnego typu produktu oraz jego świeżości, na najniższej półce. To właśnie tam temperatura jest najniższa.
Dolne szuflady
Dolne szuflady przeznaczone są do przechowywania owoców i warzyw. Jest to ta część lodówki, w której temperatura jest najniższa, a poziom wilgotności - najwyższy.
Drzwiczki
Na drzwiczkach ustawiamy mniejsze słoiczki, jajka (zwykle znajduje się na nich specjalnie przygotowana do tego celu krateczka) oraz produkty w butelkach czy kartonach - keczupy, soki, oleje itd.
Na najniższej półce na drzwiczkach lodówki często ustawiamy również kartony z mlekiem. Te, jak to zostało już powiedziane, powinny stać jednak na górnej półce. Jest ona wystarczająco wysoka, by zmieścić typowy karton, więc nie musimy przejmować się, że może się on tam nie zmieścić.
Zamrażarka
W zamrażarce produkty układamy jak najciaśniej. Pamiętajmy, że te raz rozmrożone nie nadają się już do ponownego zamrożenia! Zamrażać można niemal wszystkie produkty - warzywa, mięso, a nawet chlebi pieczywo. Do zamrażarki nie wkładamy jednak:
- ogórków
- pomidorów
- arbuza
- bananów
- sałaty
- pomarańczy i innych cytrusów
- miękkich serów
- jogurtów i śmietany (chyba, że chcemy przygotować w ten sposób domowe lody)
- gotowanego makaronu, ziemniaków, ryżu, kasz itd. oraz dań z ich dodatkiem
- kawioru
- majonezu oraz dań z jego dodatkiem
Ich konsystencja oraz smak, po rozmrożeniu, nie będą odpowiednie, tj. nijak nie będą przypominać tych, które produkt ma, gdy jest świeży.
O czym należy pamiętać ?
Jeśli umieszczamy w lodówce garnek z zupą czy innym daniem, pamiętajmy, by dokładnie (tj. szczelnie) go przykryć pokrywką. Ta sama zasada tyczy się słoików - szczelnie je zakręcamy.
Otwierając puszkę z produktem spożywczym (np. tuńczykiem czy inną konserwą rybną), pamiętajmy, że, jeśli nie zjemy go w całości, powinniśmy włożyć go do lodówki w innym niż metalowe, czyli to oryginalne, opakowanie, gdyż z raz otworzonej puszki (wcześniej zamkniętej hermetycznie) zaczynają przedostawać się do jedzenia potencjalnie szkodliwe substancje. Najlepiej sprawdzą się tu pojemniczki szklane czy wykonane z odpowiedniego plastiku.
Kolejną ważną sprawą jest pozostawianie między produktami odpowiednio dużej przestrzeni - lepiej nie wypełniać jej po same brzegi. Powietrze powinno krążyć między nimi odpowiednio swobodnie, inaczej system chłodzenia może ulec zaburzeniom i tym samym temperatura na poszczególnych półkach zmienić się.
Pamiętajmy również, by warzywa nie przebywały w lodówce zawinięte w foliowe opakowania (poza sałatą). Nie warto również układać ich zbyt ciasno.
Wygodnym rozwiązaniem jest natomiast układanie produktów w lodówce tak, by te, które trzeba zjeść najszybciej, znajdowały się najbliżej drzwiczek. W ten sposób zawsze będziemy pamiętać o tym, że termin przydatności do spożycia jakiegoś serka czy szynki jest już niedaleko, albo że otwarty słoik z gotowym daniem obiadowym powinniśmy szybko wykończyć (tego typu produkty, po otwarciu, przechowujemy maksymalnie 48 godzin).
http://www.odzywianie.info.pl/kuchnia/artykuly/art,jak-prawidlowo-zorganizowac-przestrzen-w-lodowce.html
Dobra organizacja przestrzeni w lodówce jest o tyle ważna, że pozwala na takie przechowywanie żywności, które pozwoli jej na jak najdłuższe zachowanie świeżości, tj. ich właściwości zarówno smakowych, jak i tych związanych z ich konsystencją czy zawartością składników odżywczych. Gdy jakieś zaczynają ową świeżość tracić, decydujemy się czasem na umieszczenie ich w zamrażarce. To jednak nie zawsze jest dobrym pomysłem...
Wymienione niżej zalecenia to absolutna podstawa, jeśli chodzi o sprawne zarządzanie nie tylko produktami spożywczymi, ale i przeznaczonym na nie domowym budżetem, bo przecież, wyrzucając te nieświeże czy popsute, tracimy pieniądze...
Co na półkach ?
Na najwyższej półce
- mleko
- jogurty, kefiry i maślanki
- przetwory
Na środkowej półce (czy środkowych półkach) układamy wszystkie produkty, które mają stosunkowo krótki okres przydatności do spożycia:
- twarogi oraz inne sery
- wędliny i przetwory mięsne oraz rybne
- domowe dania (np. zupę) i wypieki (np. ciasto z kremem)
Mięsa oraz ryby można również przechowywać, w zależności od konkretnego typu produktu oraz jego świeżości, na najniższej półce. To właśnie tam temperatura jest najniższa.
Dolne
Dolne szuflady przeznaczone są do przechowywania owoców i warzyw. Jest to ta część lodówki, w której temperatura jest najniższa, a poziom wilgotności - najwyższy.
Drzwiczki
Na drzwiczkach ustawiamy mniejsze słoiczki, jajka (zwykle znajduje się na nich specjalnie przygotowana do tego celu krateczka) oraz produkty w butelkach czy kartonach - keczupy, soki, oleje itd.
Na najniższej półce na drzwiczkach
Zamrażarka
W zamrażarce produkty układamy jak najciaśniej. Pamiętajmy, że te raz rozmrożone nie nadają się już do ponownego zamrożenia! Zamrażać można niemal wszystkie produkty - warzywa, mięso, a nawet chlebi pieczywo. Do zamrażarki nie wkładamy jednak:
- ogórków
- pomidorów
- arbuza
- bananów
- sałaty
- pomarańczy i innych cytrusów
- miękkich serów
- jogurtów i śmietany (chyba, że chcemy przygotować w ten sposób domowe lody)
- gotowanego makaronu, ziemniaków, ryżu, kasz itd. oraz dań z ich dodatkiem
- kawioru
- majonezu oraz dań z jego dodatkiem
Ich konsystencja oraz smak, po rozmrożeniu, nie będą odpowiednie, tj. nijak nie będą przypominać tych, które produkt ma, gdy jest świeży.
O czym należy pamiętać ?
Jeśli umieszczamy w lodówce garnek z zupą czy innym daniem, pamiętajmy, by dokładnie (tj. szczelnie) go przykryć pokrywką. Ta sama zasada tyczy się słoików - szczelnie je zakręcamy.
Otwierając puszkę z produktem spożywczym (np. tuńczykiem czy inną konserwą rybną), pamiętajmy, że, jeśli nie zjemy go w całości, powinniśmy włożyć go do lodówki w innym niż metalowe, czyli to oryginalne, opakowanie, gdyż z raz otworzonej puszki (wcześniej zamkniętej hermetycznie) zaczynają przedostawać się do jedzenia potencjalnie szkodliwe substancje. Najlepiej sprawdzą się tu pojemniczki szklane czy wykonane z odpowiedniego plastiku.
Kolejną ważną sprawą jest pozostawianie między produktami odpowiednio dużej przestrzeni - lepiej nie wypełniać jej po same brzegi. Powietrze powinno krążyć między nimi odpowiednio swobodnie, inaczej system chłodzenia może ulec zaburzeniom i tym samym
Pamiętajmy również, by warzywa nie przebywały w lodówce zawinięte w foliowe opakowania (poza sałatą). Nie warto również układać ich zbyt ciasno.
Wygodnym rozwiązaniem jest natomiast układanie produktów w lodówce tak, by te, które trzeba zjeść najszybciej, znajdowały się najbliżej drzwiczek. W ten sposób zawsze będziemy pamiętać o tym, że termin przydatności do spożycia jakiegoś serka czy szynki jest już niedaleko, albo że otwarty słoik z gotowym daniem obiadowym powinniśmy szybko wykończyć (tego typu produkty, po otwarciu, przechowujemy maksymalnie 48 godzin).
http://www.odzywianie.info.pl/kuchnia/artykuly/art,jak-prawidlowo-zorganizowac-przestrzen-w-lodowce.html
Przepis na dietetycznego mazurka.
Dietetyczny mazurek czekoladowy (bezglutenowy)
*U mnie podprażona i zmielona w młynku do kawy zwykła kasza jaglana. Myślę, że śmiało można użyć także mąkę pszenną graham lub pełnoziarnistą.
Wartość odżywcza porcji mazurka (1/12 ciasta):
Mazurek z musem czekoladowym jest dobrym źródłem:
Składniki na spód (mała blaszka do ciast o dł. 25cm i szer. 21 cm):
- Mąka jaglana* - 100g
- Zmielone migdały na mąkę - 100g
- Banan - mała sztuka (ok. 100g)
- Masło - 50g
*U mnie podprażona i zmielona w młynku do kawy zwykła kasza jaglana. Myślę, że śmiało można użyć także mąkę pszenną graham lub pełnoziarnistą.
Składniki na krem:
- Ugotowana kasza jaglana - 2 łyżki
- Awokado (dojrzałe) - sztuka
- Suszone daktyle namoczone w gorącej wodzie - 100g
- Wiórki kokosowe - 2 łyżki
- Powidła śliwkowe - 3 - 4 łyżki
- Gorzkie kakao - 1,5 łyżki
Sposób przygotowania:
- Masło drobno posiekaj i rozgnieć palcami z wymieszanymi mąkami. Dodaj zmiksowanego banana i zagnieć miękkie ciasto. Owiń w folię aluminiową i schowaj do lodówki na 40 minut.
- W tym czasie przygotuj krem. Z daktyli odlej wodę, zmiksuj wszystkie składniki na gładki krem.
- Ciastem wyłóż małą foremkę (mi zajęła połowę standardowej blaszki do ciast) zostawiając wyższe brzegi. Wstaw do piekarnika nagrzanego do 180 stopni C i piecz przez ok. 25 minut.
- Gdy ostygnie wyłóż krem i udekoruj wedle uznania.
Wartość odżywcza porcji mazurka (1/12 ciasta):
- Energia: 190 kcal
- Białko: 3,8 g
- Tłuszcz: 10,3 g
- Węglowodany: 20,6 g
- Błonnik pokarmowy: 3 g
Mazurek z musem czekoladowym jest dobrym źródłem:
- Składników mineralnych: magnezu, żelaza, cynku;
- Witamin: E, B1, B2, B6, PP;
Lista, która może Ci się przydać na zakupach!
1. Warzywa i owoce
Po zakończeniu czyszczenia szafek i lodówki ze śmieciowych produktówidziemy na zakupy. Pierwsze kroki kierujemy do warzywniaka, gdzie zaopatrujemy się obficie w świeże warzywa i owoce. Jeśli znamy jakiegoś rolnika w pobliżu, o którym wiemy na pewno, iż uprawia „po bożemu” czyli bez chemii to zaopatrujemy się u niego. A może ktoś ze znajomych ma działkę? Jeśli nie macie takich możliwości – nie szkodzi. Lepiej zjeść warzywko „z warzywniaka” niż nie zjeść go wcale lub zjeść kotleta.
Po zakończeniu czyszczenia szafek i lodówki ze śmieciowych produktówidziemy na zakupy. Pierwsze kroki kierujemy do warzywniaka, gdzie zaopatrujemy się obficie w świeże warzywa i owoce. Jeśli znamy jakiegoś rolnika w pobliżu, o którym wiemy na pewno, iż uprawia „po bożemu” czyli bez chemii to zaopatrujemy się u niego. A może ktoś ze znajomych ma działkę? Jeśli nie macie takich możliwości – nie szkodzi. Lepiej zjeść warzywko „z warzywniaka” niż nie zjeść go wcale lub zjeść kotleta.
Najczęstsze nasze wątpliwości może budzić oprysk warzyw czy owoców. Jak wiadomo rolnik gdy spryska uprawy, a potem spadnie deszcz, musi spryskać ponownie (deszcz spłukuje oprysk). W sklepach internetowych można dostać specjalne płyny do płukania warzyw i owoców w celu pozbycia się pestycydów. Możemy też prostym domowym sposobem pozbyć się ewentualnych oprysków z powierzchni warzyw i owoców. Warzywa i owoce na kilka minut zostawiamy w roztworze sody oczyszczonej (ok. łyżkę sody oczyszczonej na litr wody co da nam pH ok. 10, wystarczające aby zaszła hydroliza związków chemicznych użytych do oprysku), po czym spłukujemy czystą wodą i gotowe.
2. Sól morska i himalajska
Ponieważ wyrzuciliśmy do kosza niepotrzebne naszemu organizmowi przyprawy takie jak sól rafinowana czy Vegeta/Jarzynka/Kucharek – musimy zaopatrzyć się w nowe. Sól morska jest niezbędna w ekwipunku człowieka długowiecznego- taka sól alkalizuje krew (w przeciwieństwie do rafinowanej białej soli, która ją zakwasza). W sklepach internetowych możemy zakupić sól himalajską. Ma cudowny smak, głębszy i bogatszy niż sól morska, zastępuje godnie Vegetę w większości przypadków. Sól himalajska to kilkadziesiąt naturalnych pierwiastków (mikroelementów) niezbędnych dla naszego organizmu, m.in.: wapń, magnez, lit, bor, krzem, siarka itd.
Ponieważ wyrzuciliśmy do kosza niepotrzebne naszemu organizmowi przyprawy takie jak sól rafinowana czy Vegeta/Jarzynka/Kucharek – musimy zaopatrzyć się w nowe. Sól morska jest niezbędna w ekwipunku człowieka długowiecznego- taka sól alkalizuje krew (w przeciwieństwie do rafinowanej białej soli, która ją zakwasza). W sklepach internetowych możemy zakupić sól himalajską. Ma cudowny smak, głębszy i bogatszy niż sól morska, zastępuje godnie Vegetę w większości przypadków. Sól himalajska to kilkadziesiąt naturalnych pierwiastków (mikroelementów) niezbędnych dla naszego organizmu, m.in.: wapń, magnez, lit, bor, krzem, siarka itd.
3. Orzechy i nasiona oraz suszone owoce
Niezbędnym jest posiadanie w domu zapasów rozmaitych
– orzechów: migdały, orzechy włoskie, laskowe, brazylijskie, nerkowce, makadamia, pekany, kokos (wiórki) i inne jakie lubimy.
Niezbędnym jest posiadanie w domu zapasów rozmaitych
– orzechów: migdały, orzechy włoskie, laskowe, brazylijskie, nerkowce, makadamia, pekany, kokos (wiórki) i inne jakie lubimy.
– nasion: siemię lniane, słonecznik, dynia, sezam i inne jakie lubimy oraz nasiona na kiełki których nie spożywamy bezpośrednio lecz dopiero po skiełkowaniu. Ich hodowanie to prawdziwa przyjemność, a zjadanie jeszcze większa
Polecam zacząć od najdelikatniejszych moim zdaniem w smaku kiełków brokuła.
– suszonych owoców: rodzynki, żurawina, wiśnia, jagody Goji, morele, daktyle, wiśnie, figi, jak również inne: jabłka, gruszki, banany, mango, kantalupa i inne jakie lubimy. Owoce suszone kupujmy niesiarczkowane, jednak gdy zdarzy nam się zakupić siarczkowane nie ma powodu do paniki, należy jedynie namoczyć na 2 godziny owoce w wodzie i wylać ją i tak 2-3 razy – te związki są bardzo dobrze rozpuszczalne w wodzie. Nie kupujemy owoców kandyzowanych lub karmelizowanych!
4. Naturalne i zdrowe słodziki
Z badań wynika, że najzdrowszy (najbardziej alkalizujący i przyswajalny) jest cukier daktylowy, niestety nie jest u nas dostępny. Mamy jednak suszone daktyle, można używać ich do osładzania swoich koktajli lub deserów. Na drugim miejscu jest ksylitol lub erytrytol (naturalne poliole), dalej syrop klonowy oraz miód pszczeli (organiczny, surowy, od pszczelarza, nie pasteryzowane „mieszanki miodów” niewiadomego pochodzenia!). Jest jeszcze stewia – badań na temat jej ewentualnej szkodliwości lub nieszkodliwości trudno jednak jeszcze oczekiwać, ponieważ roślinka ta pojawiła się na rynku całkiem niedawno. Zaopatrujemy się też w nieuzależniający zamiennik kakao – karob. Można go zakupić w proszku, smarownym kremiku lub w płynie. Idealny do szejków, lodów, jogurtu i deserów.
Z badań wynika, że najzdrowszy (najbardziej alkalizujący i przyswajalny) jest cukier daktylowy, niestety nie jest u nas dostępny. Mamy jednak suszone daktyle, można używać ich do osładzania swoich koktajli lub deserów. Na drugim miejscu jest ksylitol lub erytrytol (naturalne poliole), dalej syrop klonowy oraz miód pszczeli (organiczny, surowy, od pszczelarza, nie pasteryzowane „mieszanki miodów” niewiadomego pochodzenia!). Jest jeszcze stewia – badań na temat jej ewentualnej szkodliwości lub nieszkodliwości trudno jednak jeszcze oczekiwać, ponieważ roślinka ta pojawiła się na rynku całkiem niedawno. Zaopatrujemy się też w nieuzależniający zamiennik kakao – karob. Można go zakupić w proszku, smarownym kremiku lub w płynie. Idealny do szejków, lodów, jogurtu i deserów.
5. Herbaty
Herbatę czarną można pijać okazjonalnie, lecz należy pamiętać, że jest ona zakwaszająca. Alkalizująco działają natomiast Yerba Mate, herbata zielona i wszelkie herbaty ziołowe i owocowe (ale nie z żurawiną). Kupując herbatę owocową zwracajmy uwagę na skład – może wpaść nam w rękę czarna herbata jedynie AROMATYZOWANA owocem. Takich herbat nie kupujemy. Yerba Mate dla początkujących polecam zakupić taką z dodatkiem cytryny – smak tej herbaty należy polubić, przy pierwszym kontakcie może smakować szokująco, jednak każdy kolejny raz powoduje odkrywanie nowych smaczków tego niezwykle cennego dla organizmu ludzkiego napoju. Nigdy nie zaparzajcie wrzątkiem żadnej herbaty, ponieważ zniszczycie cenne składniki jakie zawiera! Max. temperatura to 80 stopni (dla witarian może to być nawet i 45-50 stopni, tylko dłużej należy zaparzać).
Herbatę czarną można pijać okazjonalnie, lecz należy pamiętać, że jest ona zakwaszająca. Alkalizująco działają natomiast Yerba Mate, herbata zielona i wszelkie herbaty ziołowe i owocowe (ale nie z żurawiną). Kupując herbatę owocową zwracajmy uwagę na skład – może wpaść nam w rękę czarna herbata jedynie AROMATYZOWANA owocem. Takich herbat nie kupujemy. Yerba Mate dla początkujących polecam zakupić taką z dodatkiem cytryny – smak tej herbaty należy polubić, przy pierwszym kontakcie może smakować szokująco, jednak każdy kolejny raz powoduje odkrywanie nowych smaczków tego niezwykle cennego dla organizmu ludzkiego napoju. Nigdy nie zaparzajcie wrzątkiem żadnej herbaty, ponieważ zniszczycie cenne składniki jakie zawiera! Max. temperatura to 80 stopni (dla witarian może to być nawet i 45-50 stopni, tylko dłużej należy zaparzać).
6. Tłuszcze
Wszelkie oleje jakich będziemy używać muszą być wyciskane na zimno, nierafinowane. Kupujemy najpierw butelkę oliwy z oliwek extravergine. Jest ich sporo odmian na rynku, są łagodniejsze lub bardziej wytrawne, z wielu jakie przetestowałam najłagodniejszy smak ma Goccia d’Oro. Oprócz oliwy extravergine możemy zaopatrzyć się też w tłoczony na zimno olej lniany i kokosowy (tzw. masło kokosowe), a następnie próbować inne tłoczone na zimno cenne oleje, których natura nam na szczęście nie skąpi: olej sezamowy, rzepakowy, krokoszowy, rydzowy ( z lnianki), olej wiesiołkowy, słonecznikowy, makowy, konopny, olej z dzikiej róży, z ostropestu, z pestek dyni, z ogórecznika, z czarnuszki, z orzechów włoskich, arachidowych lub laskowych, z pestek winogron… czy jeszcze choć przez chwilę żałujecie, że wyrzuciliście do kosza swój rafinowany „Kujawski”?
Wszelkie oleje jakich będziemy używać muszą być wyciskane na zimno, nierafinowane. Kupujemy najpierw butelkę oliwy z oliwek extravergine. Jest ich sporo odmian na rynku, są łagodniejsze lub bardziej wytrawne, z wielu jakie przetestowałam najłagodniejszy smak ma Goccia d’Oro. Oprócz oliwy extravergine możemy zaopatrzyć się też w tłoczony na zimno olej lniany i kokosowy (tzw. masło kokosowe), a następnie próbować inne tłoczone na zimno cenne oleje, których natura nam na szczęście nie skąpi: olej sezamowy, rzepakowy, krokoszowy, rydzowy ( z lnianki), olej wiesiołkowy, słonecznikowy, makowy, konopny, olej z dzikiej róży, z ostropestu, z pestek dyni, z ogórecznika, z czarnuszki, z orzechów włoskich, arachidowych lub laskowych, z pestek winogron… czy jeszcze choć przez chwilę żałujecie, że wyrzuciliście do kosza swój rafinowany „Kujawski”?
7. Soda oczyszczona
Będzie niezbędna do wypłukiwania pestycydów z powierzchni warzyw i owoców oraz do mnóstwa innych zastosowań. Bez sody w domu ani rusz!
8. Zboża
Wyrzuciliśmy do kosza przetworzone i cukrowane płatki typu Nestle. Co w zamian? Musimy kupić płatki owsiane i orkiszowe, lub inne jakie lubicie – w naturalnej postaci, bez cukru i innych dodatków. Przyda się mieć w domu brązowy ryż i mąki: orkiszową i razową (pszenną lub żytnią), ponieważ mąka biała poszła tam gdzie jej miejsce, czyli do śmieci. Kupujemy też nasiona na kiełki.
Wyrzuciliśmy do kosza przetworzone i cukrowane płatki typu Nestle. Co w zamian? Musimy kupić płatki owsiane i orkiszowe, lub inne jakie lubicie – w naturalnej postaci, bez cukru i innych dodatków. Przyda się mieć w domu brązowy ryż i mąki: orkiszową i razową (pszenną lub żytnią), ponieważ mąka biała poszła tam gdzie jej miejsce, czyli do śmieci. Kupujemy też nasiona na kiełki.
9. Przyprawy
Nie powinno zabraknąć przypraw takich jak: majeranek,cynamon, pieprz cayenne, bazylia, garam masala, imbir, kurkuma, laski wanilii, kmin rzymski i kminek, wiórki kokosowe, goździki, gałka muszkatołowa oraz inne jakie lubicie. Wszystkie naturalne przyprawy mają sporo cennych antyoksydantów.
Nie powinno zabraknąć przypraw takich jak: majeranek,cynamon, pieprz cayenne, bazylia, garam masala, imbir, kurkuma, laski wanilii, kmin rzymski i kminek, wiórki kokosowe, goździki, gałka muszkatołowa oraz inne jakie lubicie. Wszystkie naturalne przyprawy mają sporo cennych antyoksydantów.
10. Narzędzia kuchenne
Zakładam, że maszynkę do mięsa już mamy
Teraz będziemy używać ją w nieco innym celu. Bardzo przydatne oprócz tego będą:
– wyciskarka do owoców cytrusowych
– kiełkownica do nasion
– parowar (elektryczny lub jako garnek z wkładką)
– blender z mocnym silnikiem (nie musi być to od razu jakiś szalenie drogi typu Vitamix, ja zakupiłam swój za ok. 300 zł i kruszy nawet lód) albo inny robot kuchenny
– młynek do kawy (ale nie będziemy w nim mielić kawy tylko zdrowsze rzeczy jak siemię lniane, orzechy itp.)
– wyciskarka do soków warzywnych i owocowych (raczej nie sokowirówka, bo soki wychodzą gorszej jakości niż z wyciskarki i jest więcej odpadu, więc długoterminowo przepłacamy i kasą i zdrowiem)
Oczywiście nie będziemy w stanie skompletować wszystkiego od razu. Jednak polecam metodę małych kroczków – najpierw kupić to, co niezbędne i tańsze i co można załatwić niemal od ręki. Drogie AGD jak np. wyciskarka do soków nie jest nam przecież niezbędna od pierwszego dnia. Kupujmy zatem wszystko na bieżąco w miarę posiadanych środków, a wkrótce okaże się, że w naszej kuchni mamy już wszystko czego potrzeba, aby w przewlekłym zdrowiu dożyć 120 lat
Mnie kompletowanie zajęło ok. 2 miesiące, teraz już zbieram tylko na ten najdroższy element wyposażenia, czyli wyciskarkę do soków.
Zakładam, że maszynkę do mięsa już mamy
– wyciskarka do owoców cytrusowych
– kiełkownica do nasion
– parowar (elektryczny lub jako garnek z wkładką)
– blender z mocnym silnikiem (nie musi być to od razu jakiś szalenie drogi typu Vitamix, ja zakupiłam swój za ok. 300 zł i kruszy nawet lód) albo inny robot kuchenny
– młynek do kawy (ale nie będziemy w nim mielić kawy tylko zdrowsze rzeczy jak siemię lniane, orzechy itp.)
– wyciskarka do soków warzywnych i owocowych (raczej nie sokowirówka, bo soki wychodzą gorszej jakości niż z wyciskarki i jest więcej odpadu, więc długoterminowo przepłacamy i kasą i zdrowiem)
Oczywiście nie będziemy w stanie skompletować wszystkiego od razu. Jednak polecam metodę małych kroczków – najpierw kupić to, co niezbędne i tańsze i co można załatwić niemal od ręki. Drogie AGD jak np. wyciskarka do soków nie jest nam przecież niezbędna od pierwszego dnia. Kupujmy zatem wszystko na bieżąco w miarę posiadanych środków, a wkrótce okaże się, że w naszej kuchni mamy już wszystko czego potrzeba, aby w przewlekłym zdrowiu dożyć 120 lat
Wkrótce napiszę też więcej jak pozbyć się z domu agresywnej chemii z kosmetyków i ze środków do utrzymania czystości i zastąpić je środkami przyjaznymi naturze i… kieszeni.
KOLEJNE 5 ZASAD ZDROWEGO ODŻYWIANIA!
1. Produkty typu fast food zastąp zdrowszymi, samodzielnie przygotowanymi wersjami
Zamiast stać w kolejce w „restauracji” z szybkim jedzeniem, samodzielnie przygotuj hamburgery, hot-dogi a nawet kebab. To nie są trudne w przygotowaniu potrawy, a będziesz mieć pewność tego, co do pochodzenia składników. Jeśli jest taka szansa, lepiej idź do baru na zupę.
2. Używaj ziół, a ogranicz sól
Bazylia, tymianek, mięta, rozmaryn, oregano i wiele innych ziół nadaje potrawom inny smak i aromat. Eksperymentuj. Sprawdź, który smak Ci odpowiada. Po co solić wszystko, co jemy? Sól w nadmiernej ilości tylko szkodzi. Kupuj zdrową sól nierafinowaną
3. Pij dużo płynów
Każdy o tym wie, że powinniśmy pić dużo płynów. Po co pić popularne gazowane napoje, które w litrze mają niewyobrażalną ilość cukru? Poza tym pomyśl: skoro jeden z naszych ulubionych napojów ma również zastosowanie, jako odrdzewiacz, to co on robi z Twoim żołądkiem? Najlepsza do picia jest woda, gdyż nie zawiera żadnych dodatków. Jeśli nie lubisz pić samej wody, dodaj do niej cytrynę i świeżą miętę – otrzymasz niezwykle orzeźwiający napój. W dalszym ciągu nie przemawia to do Ciebie? Pij zatem soki i nektary, ale pamiętaj, by wybierać te bez cukru.
4. Używaj oliwy z oliwek
Oliwa z oliwek jest bogata w witaminy z grupy A, D, E oraz K. Jej dobroczynne działanie polega na zdolności asymilacji cukrów i wyrównywania ich poziom we krwi, dlatego też oliwa z oliwek jest polecana diabetykom. Ponadto zapobiega powstawaniu wolnych, a także doskonale oczyszcza organizm i doskonale wspomaga procesy trawienne naszego organizmu. Zalety oliwy z oliwek można by wymieniać bez końca, ale lepiej będzie jeśli sami spróbujecie włączyć oliwę z oliwek do swojej diety, a efekty zauważycie sami. Przeczytaj też o roli tłuszczu
5. Wiedz, co jesz – czytaj etykiety na opakowaniach
Rób zakupy z głową. Niech czytanie etykiet wejdzie Ci w krew a dzięki temu doskonale będziesz wiedzieć, co wkładasz do koszyka.
Informacje brane z : http://sztukaodzywiania.pl/component/content/article?id=154:10-zasad-zdrowego-odzywiania
Wyrzuć to ze swojej lodówki !
Oto czarna lista 20 produktów, które powinny zniknąć z Twojej kuchni i wylądować w koszu.
1. Wszelakiej maści faszerowane konserwantami i polepszaczami smaku przetwory mięsne i rybne (gotowe wędliny, sałatki rybne itd.), wszelkie produkty puszkowane (mięsa, ryby, warzywa), smalec
2. Kostki rosołowe z glutaminianem sodu (prawie wszystkie obecne na rynku)
3. Zupki w proszku, proszkowane dressingi do sałatek, fixy do dań obiadowych, przyprawy do kurczaka, kisiele, budynie, galaretki itp.
4. Proszkowane i płynne przyprawy z glutaminianem sodu (Kucharek, Vegeta, Jarzynka, Maggi), syntetyczne aromaty do ciast, cukier wanilinowy itp.
5. Kupne ketchupy, majonezy, sosy, dressingi itp.
6. Margaryny i mixy margaryn z masłem
7. Smarowidła napakowane rafinowanymi tłuszczami i białym cukrem (typu Nutella, Snickers itp.)
8. Dżemy, syropy i konfitury słodzone białym cukrem
9. Czipsy, chrupki, orzeszki w karmelu i tym podobne „pogryzanki”
10. Biały cukier i jego przetwory (zapasy słodyczy, czekoladek, ciastek i tym podobnych) oraz syntetyczne słodziki
2. Kostki rosołowe z glutaminianem sodu (prawie wszystkie obecne na rynku)
3. Zupki w proszku, proszkowane dressingi do sałatek, fixy do dań obiadowych, przyprawy do kurczaka, kisiele, budynie, galaretki itp.
4. Proszkowane i płynne przyprawy z glutaminianem sodu (Kucharek, Vegeta, Jarzynka, Maggi), syntetyczne aromaty do ciast, cukier wanilinowy itp.
5. Kupne ketchupy, majonezy, sosy, dressingi itp.
6. Margaryny i mixy margaryn z masłem
7. Smarowidła napakowane rafinowanymi tłuszczami i białym cukrem (typu Nutella, Snickers itp.)
8. Dżemy, syropy i konfitury słodzone białym cukrem
9. Czipsy, chrupki, orzeszki w karmelu i tym podobne „pogryzanki”
10. Biały cukier i jego przetwory (zapasy słodyczy, czekoladek, ciastek i tym podobnych) oraz syntetyczne słodziki
11. Sól rafinowana biała
12. Rafinowane oleje roślinne
13. Biała mąka i jej przetwory (pieczywo i makarony z białej mąki, krakersy, słone paluszki, sucharki itp.)
14. Biały ryż
15. Kupne gotowe płatki śniadaniowe i kupne gotowe musli
16. Mrożone frytki, pizze, hamburgery, paluszki rybne i kupne lody
17. Napoje gazowane, energetyzujące, soki w kartonach, napoje alkoholowe
18. Słodzone białym cukrem jogurty owocowe, serki homogenizowane, maślanki i kefiry smakowe
19. Jajka – o ile nie były kupione bezpośrednio „od gospodarza” (nie zniosły je kurki żyjące na wolności)
20. Mleko UHT, serki topione, śmietanki UHT, wszelkie przemysłowo przetworzone produkty nabiałowe
12. Rafinowane oleje roślinne
13. Biała mąka i jej przetwory (pieczywo i makarony z białej mąki, krakersy, słone paluszki, sucharki itp.)
14. Biały ryż
15. Kupne gotowe płatki śniadaniowe i kupne gotowe musli
16. Mrożone frytki, pizze, hamburgery, paluszki rybne i kupne lody
17. Napoje gazowane, energetyzujące, soki w kartonach, napoje alkoholowe
18. Słodzone białym cukrem jogurty owocowe, serki homogenizowane, maślanki i kefiry smakowe
19. Jajka – o ile nie były kupione bezpośrednio „od gospodarza” (nie zniosły je kurki żyjące na wolności)
20. Mleko UHT, serki topione, śmietanki UHT, wszelkie przemysłowo przetworzone produkty nabiałowe
Po takiej operacji możemy stwierdzić, że w zasadzie nie mamy nic do jedzenia
Będziecie w błędzie: otóż jedynie i wyłącznie to, co właśnie się ostało w szafkach i lodówkach po tym armageddonie TO JEST PRAWDZIWE JEDZENIE!
Informacje brane z : http://www.akademiawitalnosci.pl/zdrowe-odzywianie-od-czego-zaczac-czarna-lista/
5 PODSTAWOWYCH ZASAD ZDROWEGO ODŻYWIANIA.
1. Jedz regularnie
Staraj się jadać posiłki o stałych porach. Dzięki temu unikniesz odkładaniu się tzw. „tłuszczyku”. Nasz organizm jest bardziej sprytny, niż zdajemy sobie z tego sprawę. Jeśli będziemy spożywać posiłki o różnych porach – to organizm będzie rozregulowany i nie będzie pamiętał kiedy jest pora posiłku. Skutkować to będzie magazynowaniem substancji zapasowych, a w efekcie przybranie na wadze będzie tylko kwestią czasu.
2. Warzywa to nie wróg
Spożywanie dużej ilości mięsa to mocna zakorzeniona w naszej kulturze tradycja. Od dawien dawna naszym sztandarowym daniem obiadowym jest schabowy z ziemniakami. Wpadliśmy w pewnego rodzaju monotonię żywieniową. Warzywa są u nas tylko dodatkiem do mięs, kanapek, itp. Dlaczego by więc nie spróbować potraw tylko jarskich? Nie mówię tu o przejściu na wegetarianizm albo weganizm. Chodzi o to, aby włączyć w swoją dietę warzywa. Są przede wszystkim zdrowe, kolorowe, miłe dla oka, smaczne, a niejednokrotnie potrawy przygotowane z nich są wyśmienite i nasze podniebienie czeka tylko na dawkę smaku potrawy z warzyw. Wypróbuj cieciorkę. W sieci znajdziemy wiele przepisów na szybkie, tanie, smaczne i zdrowe dania z warzyw – choćby naleśniki ze szpinakiem, zupę krem z brokułów, różnego rodzaju sałatki. Wybór należy do nas, a naprawdę jest w czym wybierać.
Staraj się jadać posiłki o stałych porach. Dzięki temu unikniesz odkładaniu się tzw. „tłuszczyku”. Nasz organizm jest bardziej sprytny, niż zdajemy sobie z tego sprawę. Jeśli będziemy spożywać posiłki o różnych porach – to organizm będzie rozregulowany i nie będzie pamiętał kiedy jest pora posiłku. Skutkować to będzie magazynowaniem substancji zapasowych, a w efekcie przybranie na wadze będzie tylko kwestią czasu.
2. Warzywa to nie wróg
Spożywanie dużej ilości mięsa to mocna zakorzeniona w naszej kulturze tradycja. Od dawien dawna naszym sztandarowym daniem obiadowym jest schabowy z ziemniakami. Wpadliśmy w pewnego rodzaju monotonię żywieniową. Warzywa są u nas tylko dodatkiem do mięs, kanapek, itp. Dlaczego by więc nie spróbować potraw tylko jarskich? Nie mówię tu o przejściu na wegetarianizm albo weganizm. Chodzi o to, aby włączyć w swoją dietę warzywa. Są przede wszystkim zdrowe, kolorowe, miłe dla oka, smaczne, a niejednokrotnie potrawy przygotowane z nich są wyśmienite i nasze podniebienie czeka tylko na dawkę smaku potrawy z warzyw. Wypróbuj cieciorkę. W sieci znajdziemy wiele przepisów na szybkie, tanie, smaczne i zdrowe dania z warzyw – choćby naleśniki ze szpinakiem, zupę krem z brokułów, różnego rodzaju sałatki. Wybór należy do nas, a naprawdę jest w czym wybierać.
3. Wszystko jest dla ludzi, ale z umiarem – nie objadaj się słodyczami
Nasze ulubione słodycze. Od dzieciństwa są naszą pokusą, której często ulegamy. Sięgamy po nie, kiedy szybko potrzebujemy dawki cukru, kiedy jesteśmy zestresowani, mamy problemy. Wiem, że nie jest realne wyeliminowanie ich z naszego życia. Zamiast tego można korzystać z dobrodziejstw lata i zamiast kolejnego batonika zjeść truskawki bądź banana. Pomarańcze, gruszki czy brzoskwinie również są słodkie, a w dodatku zawierają wiele witamin. Zastąp słodycze zdrowymi słodyczami (zamiennikami) i owocami, a wyjdzie Ci to na zdrowie.
4. Unikaj alkoholu i papierosów
Jeśli palisz – spróbuj znaleźć odpowiedni dla Ciebie sposób na ograniczenie palenia, a być może uda Ci się całkowicie pożegnać z tym nałogiem. Pal do połowy, wyrzucaj pierwszy papieros z paczki, nie miej papierosów na widoku (ani popielniczki), nie pal w domu, pracy czy samochodzie. Alkohol? Owszem, tylko w takiej ilości, aby nie zaburzał naszej percepcji. Czerwone wino jest jak najbardziej zdrowe, ale wypicie całej butelki nikomu na zdrowie nie wyjdzie – a prędzej zaszkodzi… Zatem wszystko jest dla ludzi – jednak co za dużo to nie zdrowo.
5. Dbaj by to, co przygotujesz było nie tylko smaczne, ale i miłe dla oka. Podobno jemy też oczami
Owszem, jemy nie tylko ustami, ale również oczami i nosem. Spróbujmy posiłki przygotować w taki sposób, aby były atrakcyjne wizualnie – np. pomidory ułóż na brzegu talerza, posyp posiekaną bazylią i obłóż plasterki mozarelli, w środek można włożyć samodzielnie przygotowane bułeczki, które posmarujemy również domowej roboty przez nas przygotowanym masełkiem czosnkowym. Wygląda efektownie, a jak smakuje…
Informacje brane z : http://sztukaodzywiania.pl/component/content/article?id=154:10-zasad-zdrowego-odzywiania
Subskrybuj:
Posty (Atom)




